środa, 14 października 2015

OGRZEWAMY SIĘ, CZYLI BEZ CZEGO NIE POTRAFIĘ SIĘ OBEJŚĆ JESIENIĄ

Jest kilka rzeczy bez których nie mogę się obejść, kiedy na dworze robi się zimno i mało przyjemnie. Jesień to zdecydowanie moja najmniej ulubiona pora roku. Jest szaro i zimno a moja energia życiowa bardzo się obniża. Jestem strasznym zmarzluchem i gdybym mogła cały czas chodziłabym opatulona w gruby koc, no ale czasami trzeba wynurzyć się na zewnątrz, iść do pracy, na zakupy i zostawić mój ulubiony kocyk. Moim totalnym "must have"
 jeśli chodzi o jesień są grube, mięciutki swetry. Moim ulubionym jest różowy puchaty, który kupiłam w zeszłym roku w hous-ie. Na sweter zarzucam grubą kurtkę, koniecznie z kapturem. Parka cały czas w modzie, i dobrze, bo bardzo je lubię. Na nogi grube skarpetki, sneakersy albo emu i lecimy:)




Nie ma też jesieni bez ciepłej herbatki i moich ulubionych perfum. Jeśli tylko czas mi pozwala,lubię położyć się do łóżka z jakąś fajną gazeta lub książką i poddawać się słodkiemu lenistwu (byle nie za długo:) )










3 komentarze:

  1. Uwielbiam twojego bloga a jak piszesz to tak jakbyś pisała tylko do mnie. Twoje rady są genialne ☺ chce więcej... Nieznajoma..

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam twojego bloga a jak piszesz to tak jakbyś pisała tylko do mnie. Twoje rady są genialne ☺ chce więcej... Nieznajoma..

    OdpowiedzUsuń