Nie przepadam za mocno matującymi podkładami, bo mam wrażenie że podkreślają każdą choćby najmniejszą bruzdę i zmarszczkę. Buzia pokryta podkładem bardziej delikatnym, wygląda młodziej i promienniej. Przy mojej cerze mieszanej ciężko jest osiągnąć delikatny efekt rozświetlenia bez efektu nieświeżej cery. Dlatego u mnie najważniejszą rolę odgrywa przygotowanie cery przed nałożeniem makijażu. Metodą prób i błędów znalazłam idealny dla mnie krem, który fantastycznie sprawdza się pod makijażem. Iwostin Krem przywracający nawilżenie. Krem ma delikatną konsystencję, która szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu na skórze. Krem przeznaczony jest dla osób przechodzących dermatologiczną kurację przeciwtrądzikową powodującą przesuszenie i podrażnienie skóry. W swoim składzie posiada HIALURONIAN SODU, CERAMIDY, SKWALAN I ALANTOINE. Ja takiej kuracji nie przechodziłam, ale krem sprawdza się idealnie, nie zapycha porów, nie powoduje przetłuszczania się cery i przyjemnie pachnie. Cena też jest bardzo przyjazna, coś ponad 30 zł, a teraz udało mi się go kupić w Super Pharm w promocji za ok 20 zł. Jestem w trakcie używania trzeciej tubki i póki co na pewno go nie zmienię.
Ostatnio w sklepie wpadła mi w ręce baza pod makijaż Rimmel Stay Matte Primer, długo nie używałam bazy więc postanowiłam kupić i wypróbować. Muszę powiedzieć że jest naprawdę fajna, ma lekką formułę. Konsystencja przypomina krem, po wklepaniu czuć że skóra jest wygładzona i przyjemnie zmatowiona, a makijaż naprawdę dłużej pozostaje świeży. Nie lubię zbyt ciężkich kosmetyków, więc u mnie sprawdza się bardzo dobrze.. Nie używam bazy na co dzień, tylko przy okazji większych wyjść, więc miałam okazję przetestować ją w dość ciężkich warunkach i dała radę:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz