wtorek, 29 września 2015

NA RATUNEK MOIM WŁOSOM, CZYLI OLEJOWANIE

Witajcie!!!
Temat olejowania włosów przewinął się już chyba przez wszystkie kosmetyczne blogi i ciężko tu o coś odkrywczego. Jak już wspominałam borykam się teraz z problemem zniszczonych i przesuszonych włosów, tak więc próbuję wszystkiego co tylko mogłoby im pomóc. O olejowaniu włosów przeczytałam już dosyć dawno temu, ale nie pokusiłam się o wypróbowanie tego sposobu pielęgnacji, gdyż moje włosy dość często ulegały obciążeniu po zastosowaniu kosmetyków o bogatszej konsystencji. No, ale teraz kiedy ich kondycja znacznie się pogorszyła, postanowiłam sięgnąć po olejki i wypróbować na sobie ich zbawiennego działania. Za pierwszym razem nałożyłam zmieszany olejek arganowy z olejkiem kokosowym, zaczynając tak od wysokości ucha aż po końce. Na głowę nałożyłam jeszcze czepek i ręcznik, odczekałam ze trzy godzinki i umyłam włosy jak zwykle. Po wysuszeniu nie mogłam przestać dotykać swoich włosów. Czuć było że są naprawdę nawilżone, gładkie i błyszczące, jak nie moje włosy. Od tamtej pory olejek nakładam na włosy przed każdym myciem, pokochałam ten sposób pielęgnacji. Dużym plusem jest również tani koszt takiej pielęgnacji. Ja na moje włosy do ramion jednorazowo zużywam ok dwóch łyżeczek olejku. Nie trzeba od razu biec do sklepu aby sprawdzić czy olejowanie również Waszym włosom przypadnie do gustu. Spożywcze oleje również się nadają, więc można użyć oliwy z oliwek, oleju słonecznikowego lub oleju kokosowego. Dobrze jest mieć taki olejek ze sobą na urlopie i gdy planujemy plażowanie nałożyć odrobinę na włosy, to zapobiegnie przesuszaniu się ich.
Do tej pory na moje włosy używałam oleju kokosowego- Nacomi, arganowego - SpaDomowe oraz mieszanki oleju arganowego i oleju jojoba Loton. Wszystkie spisują się u mnie rewelacyjnie. A Wy jakie oleje polecacie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz